..i okolice w słowach, obrazach, wspomnieniach.

1915 – Kamień na kamieniu

Zacięte walki Rosjan z Niemcami trwające od października 1914 do lipca 1915 obróciły miasto w perzynę. Wysadzano kluczowe obiekty kolejowe i przemysłowe, a ludność cywilna uciekła.

O skali zniszczeń niech świadczą nie tylko zdjęcia, ale artykuły z gazet z epoki.

Gazeta Gdańska 03.11.195

"Z Sochaczewskiego. Do pism warszawskich donoszą: Pożar wojny ogarnął i strawił jedną z najpiękniejszych ziem Królestwa - ziemię sochaczewską. Nie mówiąc już o samym Sochaczewie. w którym ocalało zaledwie kilkanaście domów. Mnóstwo wsi i folwarków. zwłaszcza położonych nad rzeką Bzurą i częściowo nad Utratą. padło pastwą płomieni. Spalone lub całkowicie prawie zniszczone są kościoły w Brochowie (jeden z zabytków budownictwa polskiego 13-14 wieku). Kamionie (przy ujściu Bzury do Wisły, wprost Wyszogrodu). dalej folwarki: Kuznocin, Rozlazłów, Mistrzewice (częściowo), Witkowice, Młodzieszyn (folwark i cukrownia). Wiele budynków uszkodzono w Przesławicach, Plecewicach, Chodakowic i Łaźni. Rozmiar strat i szkód, wobec braku ściślejszych wiadomości i niemożności dostania się do miejcowości pomienionych, niepodobna dokładnie oznaczyć. są one jednak bardzo wielkie. Z Brochowa. Plecewic, Śladowa, Przesławic, Famułek, Chodak owa i Młodzieszyna ludność uciekła i błąka się częściowo w okolicach Kampinosa, częścią na granicach gmin Głusk i Tułowice. Zbiegów przygarnia. zaopatruje ich w żywność i odzież. otrzymaną za pośrednictwem sochaczewskiego komitetu powiatowego od Centralnego Komitetu obywatelskiego w Warszawie. Komitet obywatelski w Leoncinie. którego działalność obejmuje gminy: Kampinos, Tułowice i Głusk. Dotychczas zarejestrowano około 600 zbiegów, a lista ich codzień rośnie. Oprócz zapomóg w naturze, Komitet w Leoncinie udziela wsparcia pieniężnego i pożyczki tym, którzy posiadają jakąś nieruchomość czy warsztat pracy. aby umożliwić przetrwanie naj cięższych dni. Zarząd komitetu stanowią pp.: Alfred Grot-Bęczkowski (przewodniczący), Klemens Skupiński (zastępca przewodniczącego). ks. Leonard Szpądrowski (skarbnik) i Michał Górzyński (sekretarz). Przez kooptacyę powołano do Komitetu dalszych członków pp.: Józefa Fronczaka, Antoniego Przezdzieckiego i Franciszka Pawłowskiego. W najbliższej przyszłości projektowane jest utworzenie oddzielnego Komitetu dla gminy Tułowice. Otworzono na wsiach: Górki. Leoncin i Semencin Polski bezpłatne herbaciarnie i jadłodajnie dla ubogiej ludności miejscowej i napływowej. W okolicy zupełny brak paszy dla inwentarza. "


Głos Polski 21.o1.1915

"Ha, wojna... Opowiadał mi niedawno o swych przeżyciach stary żyd z Sochaczewa. — Czy panowie — mówił — siedzący po dużych miastach, wiecie, co to jest wojna? — Ja — ciągnął dalej - nie uciekałem, ja wyjeżdżałem tylko wtedy, kiedy kazali. No i od pięciu już miesięcy tułam się od miasteczka do miasteczka, nocuję po lasach, po cmentarzach, czasem po chatach. Miał sklep w Sochaczewie. — On jest już od pięciu miesięcy otwarty, dzień i noc. On ma dobry targ — dodał z szubienicznym humorem. Raz jechał z całą rodziną. Na wozie leżała konająca żona i wnuk po tyfusie. Wraz z nimi ciągnęła długa karawana furek. Jechali włościanie i żydzi. Nagle otoczeni zostali. Oddzielono mężczyzn i popędzono w las. — Już myślałem — powiada — że ostatnia godzina wybiła, aż raptem każą stanąć. Pytają, czy niema między nami szpiegów. A potem zaczęli szukać. Pokazało się, że trochę szpiegów było, ale — w naszych kieszeniach. Wróciliśmy do kobiet. Córka zaczęła z płaczem po rękach mnie całować... — ... Żeby choć byli — mówi — dzieci odsunęli. Rzuciła się na furmankę i twarz w sianie ukryła. Tak, my, panowie, po dużych miastach siedzący, nie wiemy, co to jest wojna. Ale, bądź co bądź, w Warsza wie, w Wilnie, trochę o niej pojęcia mamy. A czytając rozmaite sielanki i deklamacye pism, bebechy nam się nieraz przewracają. B. H. "

   

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *